Piechota Lubomirskiego

Piechota Lubomirskiego

Prywatny oddział magnacki piechoty polsko-węgierskiej

W ten właśnie projekt jest zaangażowana większość członków naszego stowarzyszenia. Pomoc Mecenatu Marszałka woj. małopolskiego pozwoliła nam zapoczątkować przygodę z odtwarzaniem jednolitego oddziału piechoty. Studia nad źródłami pisanymi i ikonograficznymi spowodowały decyzję o próbie zrekonstruowania części prywatnej armii jednego z najsłynniejszych polskich rodów magnackich – rodziny Lubomirskich. Wpisując się w ogólny trend polskiej rekonstrukcji, która zmierza do nasycenia inscenizacji historycznych regularnymi regimentami, jako jedni z nielicznych reprezentujemy wycinek tak charakterystycznej dla Rzeczpospolitej Obojga Narodów, wojskowości prywatnej.

Prywatna chorągiew piechoty polsko-węgierskiej rodu Lubomirskich istniała naprawdę. Strzegła dóbr panów na Wiśniczu w czasie pokoju, a także brała udział w licznych wojnach Rzeczpospolitej. Żołnierzy tego oddziału spotykamy podczas zmagań ze Szwedami w trakcie Potopu oraz w bojach z Moskwicinem w 1660 r.

PL01
Obóz Jana Kazimierza w Borowcu, fot. Damian Szczepański
Obóz Jana Kazimierza w Borowcu, fot. Damian Szczepański
Obóz Jana Kazimierza w Borowcu, fot. Damian Szczepański
Szturm Twierdzy Zamość, fot. Damian Szczepański
Szturm Twierdzy Zamość, fot. Damian Szczepański
Obóz Jana Kazimierza w Borowcu, fot. Damian Szczepański
Obóz Jana Kazimierza w Borowcu, fot. Damian Szczepański

Naszym celem jest odtworzenie przede wszystkim wyglądu tejże jednostki. Jest to zadanie chwalebne, ale jednocześnie bardzo trudne. Wiedza historyków na temat wojsk prywatnych jest ciągle niewielka. Zarówno skala zjawiska jak i znaczenie dla ogólnej siły militarnej państwa są tematem merytorycznych sporów. Jednoznaczne rozstrzygnięcie wymagałoby dokładnego przeanalizowania zachowanych źródeł, które zalegają w rozsianych po całej Europie archiwach. Nasze studia nad piechotą Lubomirskiego dokładają więc kolejną cegiełkę do obrazu armii magnackich w XVII wiecznej Polsce. Oprócz odtwarzania stroju i moderunku, a także obozu tejże jednostki, uczymy się również musztry i komend, którymi posługiwali się oficerowie naszego oddziału. Ponadto staramy się możliwie najwierniej odtworzyć zachowanie, relacje między żołnierzami oraz język chłopskiego żołdaka z połowy XVII wieku. Nasza rekonstrukcja jest więc wyjątkowo wszechstronna.

"Dla kochanej Ojczyzny w nieszczęście to popadłem i popadam niewinnie przyciśnięty do nieprzyjaciół." - Jerzy Lubomirski